kwietnia 05, 2021

Jak wygląda Wielkanoc w Belgii?

Witam serdecznie! Mam nadzieję, że się najedliście, bo ja tak, że mój organizm prawie padł. O 09:00 śniadanie u taty, o 12:00 u dziadka, o 15:00 obiad, potem placki (albo ciasta jak niektórzy mówią) i kolacja, więc ojojojojoj. A skoro Wielkanoc, to spytałam się koleżanek z Belgii jak one świętują ten dzień. Post ozdobią dania, które wyskoczyły mi po wpisaniu w Google ,,Pasen Belgische gerechten" czyli ,,Wielkanoc belgijskie dania" xD Ale w Belgii nie ma zbytnio tradycyjnych dań jak u nas, więc mega różne przepisy się znalazły, ale często pojawiały się szparagi, jajka i jagnięcina + też trochę dań z mięsem z królika. Oprócz tego zrobiłam na swoim Instagramie @zpolskidopolski ankietę, co wiecie o Wielkanocy w Belgii i dzisiaj zobaczymy, czy dobrze głosowaliście, hehe.

1. Brak święconki 

Niestety... w Belgii nie istnieje takie cos jak świecenie koszyka wielkanocnego, co jest moją ulubioną rzeczą podczas tych świąt. Pokazywałam koleżankom jak wyglądają takie koszyki i mega im się podobały.

Na Instagramie 3 osoby na 7 myślały, że święconka jest w Belgii. Ogólnie ciekawe jest to, że i tu i tu są katolicy, ale jednak są inne wydarzenia w kościołach bo np. pasterki też nie ma w Belgii.

2. Brak Śmingusa Dyngusa

Dramat, dopiero ja je nauczyłam tego święta i jak opowiedziałam im o tym to mówiły, że chciałyby takie święto i na urodziny jednej z nich zorganizowałyśmy taką b i t w ę, ale głównie były balony z wodą, a ja zawsze wolałam strzelać się pistoletami, hehe.

1 osoba na 8 zaznaczyła, że w Belgii obchodzi się Lany Poniedziałek, ale był to mój kolega, który robi sobie ze mnie jAjA

3. Spotkania z rodziną

W Belgii Wielkanoc to też czas, by spotkać się z rodziną. Koleżanki miały w planach spotkać się z dziadkami, ale niestety wirus im na to nie pozwolił.

4. Gourmet

Koleżanka wytłumaczyła mi, że to takie małe kawałki mięsa, które piecze się na patelni + można usmażyć do tego jeszcze warzywka. Według Google Grafika jest to takie coś. Jak dla mnie bardzo mniam mniam.

5. Lamsvlees met kroketten en groenten

Jagnięcina z krokietami i warzywami, moja koleżanka mówiła, że dzisiaj to jadła. Belgowie ogólnie lubią krokiety no i jagnięcina jest jak już pisałam dość popularna na Wielkanoc.

7. Paaseitjes zoeken/rapen/Paasraap

Czyli szukanie/zbieranie czekoladowych jajek. Nie wiem jak Wy, ale u mnie nigdy nie było takiej tradycji w rodzinie, a szkoda.

Aż 8 osób na 8 zaznaczyło, że w Belgii zbiera się jajka.

8. Paasvakantie

W Belgii przerwa wielkanocna w szkole i na studiach trwa aż 2 tygodnie.

9. Prezenty

Rano dostaje się prezenty i czekoladę, czyli chyba podobnie jak u nas, co nie? Chociaż u mnie jest to bardzo skromne, a w tym roku w sumie nie było żadnych prezentów a czekoladki leżały na stole.

10. Malowanie jajek

W Belgii też maluje się czasem jajka, ale podobno w Polsce jest to o wiele bardziej popularne.

Na Instagramie 7 osób na 8 zaznaczyło, że w Belgii maluje się jajka.

I to tyle! Mam wrażenie, że za dużo się nie dowiedzieliście, bo szczerze mówiąc sama za dużo nie wiem o świętach belgijskich bo zawsze obchodziłam je po polsku, a w szkole uczyliśmy się tylko o historii tego święta x.x Ale w sumie patrząc na Insta, nie wiedzieliście niektórych rzeczy, więc mam nadzieję, że ten post był dla Was ciekawy ;)

Wesołych Świąt!

20 komentarzy:

  1. Bardzo interesujący wpis, zawsze można dowiedzieć się czegoś nowego! :)

    U mnie w rodzinie Wielkanoc obchodzi się bardzo tradycyjnie. Nie może zabraknąć święconki, tradycyjnych dań i rodzinnych posiłków.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy wpis intersujący w Anglii podobnie się obchodzić Wielkanoc.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy post i wszyscy zaczynamy rozumieć różne tradycje różnych krajów związane ze świętowaniem wielkiego dnia, takiego jak Wielkanoc i Boże Narodzenie. Jestem zdumiony, że tym interesującym zajęciem z okazji Wielkanocy jesteście liderem dla swoich belgijskich przyjaciół.
    Na koniec życzę Ci Wesołych Świąt, Paulina

    OdpowiedzUsuń
  4. Każda wiedza jest dobra, nawet ta najmniejsza. Bardzo ciekawe jest to, że w Belgii szuka się jajek w ogrodzie. Fajna zabawa i w sumie super pomysł też dla nas :D
    Niech żałują, że nie maja oblewanego poniedziałku.. :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Milo poznać jak to wygląda gdzis indziej. Zawsze mnie to ciekawiło

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdaniem brak śmigusa dyngusa jest plusem, bo osobiście za tą tradycją u nas nie przepadam xd U mnie też nie było takiej tradycji szukania czekoladowych jajek xd
    Przerwy wielkanocnej można im tam tylko pozazdrościć :D
    Również życzę Tobie Wesołych Świąt. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Solidnie napisane. Pozdrawiam i liczę na więcej ciekawych artykułów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Co kraj to obyczaj. Bardzo lubię Twojego bloga właśnie za to, że mogę dowiedzieć się o tego typu różnicach kulturowych "z pierwszej ręki". Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy wpis, fajnie się dowiedzieć takich rzeczy o innym kraju :) Nie wiedziałam, ze są aż takie różnice kulturowe w obchodzeniu Wielkanocy O_o

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja siostra w Belgi ma jeszcze deser Kristamisu - coś ala tiramisu :D

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie też nigdy nie szukaliśmy jajek, ani nawet dzieciaki nigdy nie dostawały prezentów. Jakoś nikt nigdy o tym nie pomyślał :D. Fajnie poznać jakie zwyczaje wielkanocne mają inne kraje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta przerwa bardzo mi się podobała, gdy tam byłam, nie musiałam chodzić na zajęcia i można było zwiedzać :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie obchodzę Wielkanocy od dwóch lat i czuję się z tym bardzo dobrze. Wcześniej wszystkie święta obchodziłam, bo tak wypada...

    OdpowiedzUsuń
  14. Post pełen ciekawych informacji �� ja na szczęście mogłam spotkać się z seniorami, ponieważ wszyscy są już zaszczepieni ��

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem zaskoczona, że w Belgii nie ma święconki i Śmigusa-dyngusa. :O Super, że stworzyłaś taki wpis i dzięki temu mogłam dowiedzieć się czegoś nowego. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystko wygląda naprawdę smacznie 😘😘 Szkoda, że nie chodzą z koszyczkiem bo jednak ma to swój urok:) Buziaczki!

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciekawy post. To super, że w Belgii niektórzy też malują jajka.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Potrawy mi się podobają, warte wypróbowania i u nas:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Każdy kraj ma swoje zwyczaje i nalezy to zaakceptowac ;p

    Obserwuje, a wolnej chwili zapraszam Cie do moje krolestwa..niedawno tu zagoscilam, ale mam nadzieje, ze na dlugo! :)

    Pozdrawiam

    https://synergia-zmyslow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wyobrażam sobie Wielkanocy bez świecenia pokarmów. No ale co kraj to obyczaj :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy pojedyńczy komentarz i obserwacja sprawiają mi meeega dużo szczęścia, dziękuję!
Zostaw w komentarzu link do swojego bloga, chętnie go skomentuję i są duże szanse, że go również zaobserwuję ;)

Copyright © 2014 Z Polski do Polski , Blogger