października 28, 2020

Aborcja w Belgii (+ moje przemyślenia)

Witam serdecznie! W naszym kraju dzieje się dramat niesamowity. Nie mam co poruszać tego tematu, bo każdy wie o co chodzi. Ja jestem za aborcją, ale osobiście raczej bym jej nie zrobiła. Jednak dzisiaj opowiem Wam krótko o tym jak wygląda prawo do aborcji w Belgii i tak na koniec wspomnę o Polsce.

Od 1990 obowiązuje w Belgii prawo do aborcji do 12 tygodnia ciąży lub przy ciężkich przypadkach.

Najczęstsze powody aborcji:

  • kobieta aktualnie nie chce dzieci
  • kobieta czuje się za młoda na posiadanie dziecka
  • kobieta urodziła już wystarczającą dla siebie ilość dzieci
  • kobieta studiuje
  • kobieta nie ma wystarczających środków finansowych

Najczęstsze techniki aborcyjne:

  • zasysanie próżniowe (?) - wysysanie płodu z macicy
  • tabletka aborcyjna
  • łyżeczkowanie macicy
Aborcję zostają wykonane najczęściej u kobiet w wieku 20-24 lat.
77 do 79% aborcji zostaje wykonanych w klinikach aborcyjnych.

Kobiety w ciąży mają 6 dni na zastanowienie się czy na pewno chcą dokonać aborcji.

Nastolatki w ciąży:
71% nastolatek w wieku 10-14 lat wybiera aborcję
53% w wieku 15-17 lat
37% w wieku 18-19 lat


Moje przemyślenia

Jak widzicie w Belgii aborcja jest bardzo legalna, co szanuję, bo każdy powinien mieć wybór, co robi ze swoim ciałem. A Polska no jezuuu, nie wiem, czy nie można po prostu zrobić demokratycznego głosowania kto jest za aborcją, a kto nie? Nieno, w ogóle powinno być to od razu legalne, bo skoro w tylu krajach to jest legalne, to co kurde, Polska jakaś inna planeta z innymi zasadami?
Jako może przyszła lekarka bardzo bym chciała, żeby aborcja była legalna. Widziałam posty lekarzy, którzy mówią jak straszne jest to, kiedy nie idzie pomóc swojej pacjentce i trzeba jej powiedzieć, że musi się przemęczyć.
Co do przemęczania: kiedyś miałam myślenie, że aborcja tylko jeśli dziecko jest po gwałcie lub ciężko chore, bo jak taka nastolatka zajdzie to NIECH WEŹMIE ODPOWIEDZIALNOŚĆ za swoje czyny. Teraz jednak sobie myślę: po co? Po co ma się męczyć, jeśli są inne opcje? Po co utrudniać ludziom życie?
Aborcje nie znikną wśród polek, tylko będą wykonywane za granicą lub w niebezpiecznych warunkach. Nie zdziwię się nawet, jeśli wzrośnie liczba samobójstw...

Walczmy, protestujmy, ostatnio powstał też 'protest online', więc jak ktoś się obawia wirusa, co rozumiem to macie alternatywę: Blokada Zdalna (wpiszcie na Facebook'u).

Ja mam zamiar pomóc fundacjom. Ostatnio trafiłam na protest bo drogi były poblokowane, a więc pomyślałam, że pójdę. Jednak trzymałam się bardziej z daleka bo po pierwsze nie byłam przygotowana, a po drugie nie chcę złapać wirusa.

Wszystkich którzy dzielnie protestują podziwiam i pozdrawiam ze łzami w oczach. Mam nadzieje, że uda nam się coś zmienić.

PS. Idąc na protest pamiętajcie, żeby się przygotować, rady poniżej od @stop_homofobii.


Aborcja to opieka zdrowotna.

***** ***

października 22, 2020

Bycie muzułmanką w kraju zachodnim


Witajcie serdecznie, w końcu nadszedł czas na post, który przekładałam tak długo, że o Jezu. Będzie to wywiad z moimi dwoma koleżankami muzułmankami, które nazwiemy Kasia i Joasia. Odpowiedzą one na pytania, które zadaliście Wy na Instagramie ;) Niestety na jedno pytanie żadna nie odpowiedziała, ale myślę, że po pozostałych pytaniach możecie się domyśleć odpowiedzi, hehe.

Kasia z Turcji
Joasia z Maroka

1. Jesteś wierząca sama z siebie czy dlatego, że rodzice Cię zmusili?

Jestem wierząca bo wierzę jest coś nad człowiekiem, że jest coś bardziej 'powerful', silniejsze jest od człowieka i że jak los, tzn. tak wszystko razem połączone. Mam na myśli, że ktoś kto jest dla Ciebie jak ojciec albo matka (matka ziemia) i los i to wszystko się łączy ze sobą. I jest tak że Islam, prawdziwa ideologia Islamu (nie ta terrorystów itd.) jest podobna do moich ideologii i to przypadek ze moi rodzice muzułmanami są. Myślę, że jeśli nie byliby muzułmanami, tylko chrześcijanami to, no to nie są te same ideologie, ale w większości jednak tak, więc wtedy byłabym chrześcijanką. Aktualnie nie jestem zmuszana przez rodziców do Islamu, mówią mi ,,Chcesz wierzyć w politeizm, rob to, chcesz być ateistką, rób to''. Ideologie islamu są też moimi ideologiami, więc moi rodzice mnie nie zmuszają, a jeśli zakazaliby mi wierzyć w Islam to nadal by w niego wierzyła.

Na początku przez rodziców bo kiedy jesteś dzieckiem to nie rozumiesz za bardzo religii, ale potem zaczęłam wierzyć sama z siebie.

2. Czy zasady Islamu nie kolidują z tymi w krajach zachodnich? Np. czy stosowanie się do szariatu jest problematyczne lub czy możesz modlić się w te momenty, w które nakazuje religia?

Na to pytanie nie odpowiedziała żadna, ale Joasia powiedziała, że w Belgii modlą się jak chcą, bo jest wolność religijna. 


3. Nosisz nakrycie na głowę? Jak reaguje twoje otoczenie na to? Jak jest z tym w Belgii i innych krajach?

Nie noszę nakrycia, moja mama też, moja babcia nosi i ciocie od strony mamy też, inne nie. Moje otoczenie jest chill z tym (nie ma problemu xD), jeśli bym szła na cmentarz albo do meczetu to nosiłabym nakrycie bo takie są zasady, chodzi o uprzejmość. Gdybym poszła do kogoś kto jest bardzo wierzący to nie nosiłabym nakrycia, żeby myśleli ze go noszę, bo to nie jest moje, nie noszę tego i nie będę okłamywać siebie, tej osoby i Boga. myślę ze jak będę starsza to będę to nosić bo to rozumiem ale aktualnie nie, do tego też dlatego, że mieszkam w kraju zachodnim i blablabla. Moje otoczenie muzułmańskie nie ma z tym problemu, zachodnie tez nie. Znam osoby które noszą chustę i są dyskryminowane i dla mnie jest to problemem. W katolickiej szkole rozumiem zakaz zakrywania głowy, ale np.  widziałam artykuł ze kobieta nosi nakrycie nad morzem i nie może teraz nad morze bo blabla i nie rozumiem tego, bo Belgia jest laickim krajem (religia nie może być mieszana z prawem), więc czemu osoba z naszyjnikiem z krzyżem może nad morze a osoba z zakryta głową nie.

Joasia nie odpowiedziała, ale nie nosi nakryć, przynajmniej nigdy jej w nim nie widziałam.


4. Chciałabyś żyć w krajach gdzie Islam jest dominującą religią?

Tak i nie, myślę, że gdyby się tam urodziła nie miałabym problemu ale to tez zależy od kraju. Np. Turcja - religia dominująca to islam ale kraj sam w sobie nie jest dominowany przez islam, jest laik, wiec tam nie miałabym problemu, żeby żyć  Gdybym miała być w kraju gdzie Koran jest używany do prawa w kraju to mogłabym mieć z tym problem bo Koran był napisany w 600 którymś roku i zasady które kiedyś obowiązywały nie są zasadami które dzisiaj dotyczą, wiec wtedy miałabym może problem z tym, ale myślę ze Belgia albo Turcja są krajami, które nie używają religii do prawa kraju wiec wtedy nie miałabym z tym problemu.

Tak, dlaczego nie, religia to cos osobistego ale musi być demokracja.


5. Jak zareagowałaby Twoja rodzina, gdybyś miała chłopaka, który nie jest wierzący lub jest innej religii?

Gdybym miała chłopaka, który byłby żydem, moi rodzice nie mieliby z tym problemu dopóki byłby kimś kto jest poprawny ze mną. Ideologie ludzie dopóki są poprawne, to moi rodzice nie mieliby z tym problemu. Oczywiście woleliby kogoś kto jest muzułmaninem lub po prostu wierzący,  bo wtedy jest to łatwiejsze w np. zrobimy obrzezanie czy nie? Np. są rożne fazy w małżeństwie które są związane z religia i ,,Będę to robić według chrześcijaństwa, islamu czy hinduizmu?" Ale nie wiem czy moi rodzice już by o tym myśleli. Jeśli ktoś byłby muzułmanem, ale nie byłby poprawny wobec mnie to moi rodzice powiedzieliby mu NARAAA.

Nie wiem, ale dla mnie to nie ma znaczenia, bo to jest mój partner a nie partner moich rodziców.


6. Czy mężczyźni w islamie są gorsi dla kobiet przez swoją religię?

Tak i nie, zależy od osoby. Np. mój tata nie ma problemu z tym, no.. to człowiek, kobieta i mężczyzna maja te same prawa. Są mężczyźni w islamie którzy myślą... np, kolega kiedy nie był ateistą (ale teraz z powrotem jest wierzący) podszedł do mnie i powiedział ,,Nie możesz nosić sukienki'' podczas gdy miał szorty, które były krótsze od mojej sukienki. Pytanie jest teraz takie, nie mogę założyć szortów bo to jest napisane w islamie jak on mówi, ale czemu on tego nie przestrzega.. Tak, więc zależy to od mężczyzny i od sposobu w jak został wychowany. Ale osobiście, jeśli ktoś tak się zachowuje w stosunku do mnie, to mówię 'Ehehe, bitch, calm the fuck down, oke?". Ale większość osób które znam, które są muzułmanami tak nie reagują (jak ten kolega).

Nie, to nie jest przez religie, tylko przez wychowanie i otoczenie (znajomi itd.).


7. Czujesz, że religia Cię ogranicza?

Powiedziałabym tak, ale nie. Nie wiem jak to wytłumaczyć. Na przykład tak bo nie mogę jeść mięsa od świni, ale nie, bo nie mam na nie ochoty. Nie myślę osobiście ,,OMG NIE MOGĘ TEGO JEŚĆ, UMRĘ NIE BĘDĘ MOGŁA TAK DOBRZE ŻYĆ". Na przykład seks przez ślubem jest zakazany ale na razie mi to nie przeszkadza. Potem są kolejne rzeczy np. picie alkoholu... ja nie piję, moi rodzice piją, ale ALE tam jest coś takiego w islamie, że możesz pić? nie/tak bo tam jest napisane ,,Nie możesz być pijany". Więc okej, moi rodzice nie mogą pić, ale kiedy piją to nie upijają się, więc szanują zasady? Tak. I tez nie wydaje mi się, żeby moi rodzice mieli potrzebne upijania się. Mój kolega mówił kilka lat temu ,,Szkoda, że nie mogę jeść wieprzowiny", a teraz nie jest tak bardzo miłośnikiem mięsa, ale jest miłośnikiem ryb, więc.. tak. Są alternatywy, ale osobiście nie czuję żadnego ograniczenia... nie. O i jeszcze prawo Koranu zostało napisane 1600 lat temu, więc.. no nie wiem jak to wytłumaczyć.

Nie, oprócz tego, ze nie jem wieprzowiny.



Jakie jest Twoje ulubione święto?

Po pierwsze jestem asocjalna i nienawidzę gadać z rodziną hihi. Dwa największe święta to Id al-Adha i Id al-Fitr i nie wiem w sumie, które bardziej lubię, czekaj, zastanowię się, za chwilę będę...
Okej, więc myślę, że Id al-Adha (ubój owcy, złożenie ofiary itd.) jest największym świętem, a Id al-Fitr jest na drugim miejscu. Myślę, ze wolę Id al-Fitr ponieważ po długim okresie postu jest się od nowa wdzięcznym. Cała rodzina spotyka się razem i wszyscy mówią ,,Gratulacje, udało Ci sie utrzymać post'', ,,Ty nie postowałeś, okej, nie ma problemu''. Myślisz sobie ,,Dziękuję Boże, że mam rodzinę, że mamy dobrą sytuację, że jesteśmy zdrowi''. Jestem bardzo szczęśliwa, że urodziłam się kraju, w którym mam więcej możliwości. Myśląc o Id al-Fitr myślę o tym jak jestem wdzięczna za wszystko co mam.

Id al-Fitr bo można znowu z powrotem normalnie jeść.

Jeszcze na koniec piękny tekst Kasi:
,,Religia to coś między Tobą a Bogiem i NIKT nie może coś na to powiedzieć. Na przykład ja nie mogę powiedzieć mojej mamie ,,Mamo, dlaczego nie zakrywasz głowy?". Rafał nie może podejść do mnie i powiedzieć ,,Czemu nosisz bluzkę na ramiączkach". Arek nie może mi powiedzieć ,,Kasia, dlaczego masz na sobie szorty/sukienkę". To jest coś między Bogiem a mną i tylko Bóg może powiedzieć czy zachowuję się dobrze, czy źle i nikt inny. Ja też nie podejdę do nikogo o odmiennej religii albo ktoś do mnie by powiedzieć ,,Pijesz alkohol, więc pójdziesz do piekła.". To nie tak. Ta osoba nie może tak o mnie mówić, ja nie mogę tak o niej mówić. To jest coś między Bogiem, a mną. Voila."
Mam nadzieję, że wytrwaliście do końca, hehe.

Jakie pytanie Was najbardziej ciekawiło?

października 19, 2020

Dostałam się na lekarski! Co u mnie i dlaczego mnie nie było

Witam serdecznie! Dawno mnie nie było, a tak ambitnie napisałam w poprzednim poście jakie posty pojawią się w tym miesiącu xD Dzisiaj wytłumaczę Wam dlaczego tak się stało i czy wracam na bloga.

Lekarski

Dostałam się na kierunek lekarski w Szczecinie, gdzie zaczęłam zajęcia 5 października. Od razu było dużo nauki, wiec sadziłam drzewka na aplikacji Forest i nawalałam anatomię. Jednak jestem bardzo zadowolona. Czuję, że uczę się tego co mnie ciekawi: biofizyka, anatomia, histologia, chemia, biologa molekularna (moja ulubiona). Mam również historię medycyny i o ile za historią nie przepadam, to dzięki super profesorce miło idzie się na te zajęcia. Miałam również angielski i jestem taka zadowolona, że ajajajaj. Uczymy się już od razu słownictwa medycznego i serio, super mi się uczy <3

W piątek dostałam telefon z Poznania. Pani mówi do mnie ,,Rozpatrzyliśmy pozytywnie Twoje podanie'', myślę sobie ojeeeezuuuu i spytałam się czy już muszę odpowiedzieć, czy lecę do Poznania czy zostaję w Szczecinie. Pani powiedziała, ze mam czas na zastanowienie się do poniedziałku (dzisiaj). W sobotę zdecydowałam, że muszę spróbować, bo tyle walczyłam o ten Poznań, że szkoda nie spróbować, a jeśli nie spodoba mi się, to wrócę na drugi rok lub powtórzę pierwszy w Szczecinie. W sobotę więc, jadę do Poznania, szukam aktualnie pokoju i zrobiłam sobie 3 dni przerwy od nauki, bo pierwszy rok lekarskiego w Poznaniu zaczyna zajęcia 2 listopada. Jednak nie chcę się leniwić, tylko ogarnąć już cały szkielet.

Co jeszcze się wydarzyło?

1. Mam świnki morskie

Tofika i Karmela, którzy przyjechali do mnie Blablacarem z Zabrza




2. Zamieszkałam na miesiąc u chłopaka 
Dostałam pokój jego siostry, która się jakiś czas temu wyprowadziła.



3. Pofarbowałam włosy na blond
Jestem bardzo zadowolona, jednak uświadomiłam sobie, że chyba wolę moje naturalne :p



4. Pierwszy raz od 7 lat miałam lekcje po polsku
Była to biofizyka, ciekawe przeżycie, dużo rozumiałam, ale to dlatego, że myślałam, że będzie wejściówka i się uczyłam xD Z pierwszego wykładu z histologii nie rozumiałam NIC, ale jak się pouczyłam to wszystko zaczęło mieć sens.


5. Kupiłam laptopa
ASUS VivoBook, tabletolaptop, bardzo fajny, robię na nim notatki i jestem mega zadowolona, hehe.


6. Nauczyłam się jeździć tramwajami
To może być śmieszne dla niektórych, ale dla mnie to SUKCES, bo mieszkałam całe życie w małych miastach, gdzie nie było tramwajów xD


Co z blogiem?

Nie wiem, chciałabym dalej pisać, ale nie wiem czy studia mi na to pozwolą, bo nauki jest multum. Mam nadzieję, że znajdę jakiś system, ale nic nie obiecuję. Mam też nadzieję, że uda mi się poczytać Wasze blogi. Mam nowego laptopa, więc powinno to pójść lepiej, bo na starym mooocno się wszystko zacinało.

Trzymajcie się, trzymajcie też za mnie kciuki, uważajcie na wirusa i oby do następnego ;)

października 01, 2020

Podsumowanie miesiąca (wrzesień)

Witajcie serdecznie! Ajajaj, za szybko ten czas leci. Ostatnie dni mnie nie było bo przeprowadziłam się do Szczecina, byłam na jednym spotkaniu z przyszłymi kolegami z kierunku itd. Ale jutro w końcu sobie poczytam Wasze blogi, a teraz lecimy z podsumowaniem.     

STatystyki

123 obserwatorów (+16 w tym miesiącu) (0,79 na dzień
2533-418 (moje komentarze) = 2115 komentarzy (+431 w tym miesiącu) (13,56 na dzień)
63 posty (+11 w tym miesiącu) (0,40 na dzień)
12671 wyświetleń (+2497 w tym miesiącu) (81,22 na dzień)

NAJLEPSZE POstY


CZYTELNICY MIESIACA

Beata 
http://kruchebabeczki.blogspot.com/ 
 Bloga Beaty zapadł mi w pamięć dzięki tytułowi :p Możemy na nim znaleźć na zmianę posty o ksiazkach i przepisach kulinarnych, więc każdy znajdzie cos dla siebie. A do tego blog wygląda schludnie, więc czego chcieć więcej hehe

Joanna 
https://www.lubietestowac.pl/ 
Mega ładny, prosty, jasny blog jeśli chodzi o design. Ten blog na pewno przyda się osobą, które posiadają dzieci, bo autorka, która sama ma córki testuje często rzeczy dla dzieci typu gazetki, zabawki itd. Ale nie tylko to jest testowane, bo oprócz rzeczy dla dzieci znajdziecie też recenzje modowe i kosmetyczne
 
Kathy Leonia
http://kathyleonia88.blogspot.com/ 
Lubię bardzo bloga Kathy, bo jej posty z recenzjami są napisane w bardzo przyjemny dla oka sposób, przez co łatwo i szybko można dowiedzieć się czegoś o produktach. Najbardziej lubię jak autorka bloga opisuje konsystencje i pisze, że pomada jest pomadowa, olej oleisty a tusz tuszowy xD

OGŁOSZENIA

Ciągle przekładam ten post o islamie, ALE, JEST JUŻ PRAWIE GOTOWY!
Po za tym myślę, że w tym miesiącu będę mniej blogować, bo zaczynam studia lekarskie, trzymajcie kciuki ;’)

ZAPOWIEDZI POSTÓw

- islam w belgii
- rekrutacja na studia z maturą zagraniczną
- mój powrót do polski
- plusy i minusy belgijskich szkół
- belgia w moich oczach
- capsule wardrobe

Miłego października ;) 

(Opisy czytelników i zdjęcia będą jutro)

 

Copyright © 2014 Z Polski do Polski , Blogger