czerwca 11, 2020

Dlaczego w Belgii chce się chodzić na w-f?

Witam Was serdecznie! Dzisiaj opowiem Wam trochę jak wygląda w-f w Belgii. Wiem, że w Polsce dużo osób nie chodzi na w-f bo się nie chce, bo ciągle to samo jest, może nie we wszystkich szkołach, ale jednak często to słyszałam i od dziewczyn i od chłopaków.

W Belgii nie ma czegoś takiego, że nie chce Ci się ćwiczyć, MUSISZ, a jak nie to kara typu przepisywanie regulaminu szkolnego :p Jednak ja w-f bardzo lubię. W Polsce w podstawówce szczerze nie lubiłam w-f, w niczym nie byłam za dobra, w gry grupowe z piłką już w ogóle. Jednak jakimś cudem w Belgii polubiłam koszykówkę a nawet siatkówkę, której kiedyś nienawidziłam. Może nauczyciele w Belgii mnie lepiej nauczyli? Nie wiem

Podsumuję Wam też co robiliśmy na w-f w liceum:
Tańce:
  • salsa
  • step aerobik
  • walc
  • disco rock, poniżej możecie zobaczyć filmik właśnie gdzie tańczą disco rock

Gry zespołowe:
  • koszykówka
  • siatkówka
  • paintball, ale taki z piłkami, a nie na pistolety
  • dwa ognie/cztery ognie
  • piłka nożna
  • unihokej
  • baseball
  • netbal (siatkówka ale można łapać piłkę)
  • frisbee
  • tchoukball ''bezkontaktowa zespołowa gra sportowa rozgrywana przez dwie drużyny z użyciem piłki (podobnej do piłki używanej w grze w piłkę ręczną) oraz dwóch specjalnych ram z naciągniętą siatką, które pełnią rolę bramek.'' - Wikipedia
  • rugby
  • pilka ręczna
  • kin-ball, też na dole macie jak to wygląda, bardzo śmieszna gra xD
,

Pozostałe:
  • różnorodne skoki przez kozła
  • bieganie długodystansowe
  • sprint
  • akrobacje na drążku, poniżej widzicie molendraai, ktorego się strasznie bałam, ale umiałam go jednak zrobić, ale tylko z pomocą innych. Podczas tych akrobacji narobiłam sobie pełno siniaków na udach...
  • piramidy
  • skoki w dal
  • skoki wzwyż - w Polsce tego nienawidziłam, bo skakaliśmy przez taki metalowy pręt, w Belgii była linka dzięki czemu nie bałam się, że się uderzę.
  • stanie na rękach, fikołki itd.
  • różne tory przeszkód
  • skoki na skakance z różnymi sztuczkami
  • ping-pong
  • tenis
  • badminton

Co ciekawe, nigdy nie miałam rzucania piłką lekarską I BARDZO DOBRZE, bo nie wiem kto to wymyślił. Jak widzicie jest baaardzo różnorodnie, nie podałam pewnie wszystkich sportów nawet. Zawsze mamy tak 2-3 tygodnie jeden sport i potem lecimy z kolejnym. W gimnazjum i w liceum miałam zawsze 2 lekcje w-f  w tygodniu. 
Oprócz tego w Belgii już od przedszkola jest też basen. Kiedy ja poszłam dopiero w 1 gimnazjum do belgijskiej szkoły to było pływanie co dwa tygodnie. Ja nigdy nie chodziłam na szkółkę pływacką i umiałam tylko pływać piesko-kraulem. Miałam indywidualne lekcje, co mi się podobalo, bo uczyłam się na spokojnie, swoim tempem, ale i tak pani mi powiedziała, że bardzo dobrze i szybko sobie radzę.

Które lekcje z 30 wymienionych najbardziej Wam się podobają?

61 komentarzy:

  1. Podobają mi się zajęcia taneczne :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie takie zajęcia mieliśmy w Gimnazjum i z tego okresu wspominam dobrze W-f :)) siatkówka, koszykówka, tańce no wszystko. Przychodziliśmy na lekcję, ustawialiśmy się w rzędzie, robiliśmy odliczanie a potem wybieraliśmy co danego dnia robimy na zajęciach ☺

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja lubiłam wszystko oprócz skoku wzwyż.Mnie Twoje lekcje się podobają.Osibiscie gralam w siatkówkę drużynie szkolnej.Tyle co wiem od siostrzenicy-nauczycielki,żąda się teraz zwolnień lekarskich lub jakich ćwiczeń osoba nie powinna wykonywać,powoli się ta laba kończy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie chodziłam na w-f, bo albo było bieganie, czego nikt nie uczył, tylko po prostu biegnij jak potrafisz (czyli zadyszki i kolki w efekcie) albo siatkówka, a nie lubię tej dyscypliny.
    Nie umiem grać w siatkówkę, bo nikt tego nas nie uczył. W grupie dziewczyny umiały i ci którzy nie potrafili grać, musieli się dostosować i tyle.
    Z tańców towarzyskich była tylko cza-cza.
    Kin-ball pierwszy raz widzę. Grałabym. :D
    Niesamowita jest ta lista dyscyplin. W polskich szkołach to wszystko nie istnieje. Nie słyszałam od nikogo z innych szkół, żeby robili podobne rzeczy, ale czego się spodziewać po nauczycielach z nadwagą i po pięćdziesiątce, gdzie widać, że kompletnie się nie ruszają i prowadzą siedzący tryb życia?
    Rzucanie piłką lekarską miałam w podstawówce. Masakra, przecież kręgosłup można tak rozwalić.
    Słuchaj, wszystkie lekcje mi się podobają. Na taki w-f bym chodziła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nas właśnie wszystkiego dobrze uczyli, nawet takiego biegania
      Cieszę się, że lekcje się podobają ;)

      Usuń
  5. Ja w podstawówce i gimnazjum uwielbiałam wf. W liceum już nienawidziłam. Po liceum do dziś mam uraz do skakanek bo babka od wf ciagle kazała nam na nich skakać a to była dla mnie strata czasu i chciałam to wykorzystac na jakieś gry zespołowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ajj, no u nas skakanie na skakance było bardzo fajne dzięki różnym sztuczkom

      Usuń
  6. Ja nigdy nie przepadałam z lekcjami WF-u i niezbyt miło je wspominam. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Połowy rzeczy u mnie na wfie nie było, choć zdecydowanie się cieszę, że nie było tych wszystkich ćwiczeń z drążkiem, bo tego w życiu bym nie zaliczyła :)

    Podobają mi się ćwiczenia taneczne, bo nie każdy potrafi tańczyć, a coś takiego w szkole to zdecydowanie fajna sprawa :)

    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieno, drążek straszny, ale każdy sobie jakoś poradził, bo jeśli Ci nie idzie, to pan mega mocno pomoże, chodźby podsadzić xD I też mieliśmy zawsze do wyboru łatwiejszy albo trudniejszy drążek

      Usuń
  8. Na zajęcia taneczne chodziłabym z przyjemnością. Zajęć wf nie lubiłam u nas, zwłaszcza piłki, od której zawsze uciekałam zamiast łapać :D wolałabym wtedy przepisywać ten regulamin :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, najgorzej jak chłopacy mocno rzucają pilkami xD Nieraz skończyłam z lodem na twarzy

      Usuń
  9. Taniec byłby super! Ja średnio lubiłam wf w szkole. :)
    Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo zdrówka!
    Jelonkowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, jestem pewna, że taniec by Ci sie spodobał ;)

      Usuń
  10. Ja na wf nigdy nie lubiałam chodzić, w podstawówce jeszcze jeszcze ale później zwolnienie jedno za drugim. Były rzeczy w których nie czułam się dobrze byłam oceniana np. podciąganie na drążku w gimnazjum - nie każdy ma takie mocne ręce a jednak wystawiano nam za to oceny xd moim zdaniem to tylko zniechęca. Tutaj widzę że spora różnorodność!

    https://redamancyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u nas w sumie nie było podciągania się na drązku i dobrze, bo nawet jeden raz nie umiem. W różnorodności fajne to, że nawet jak nie lubisz jakiegoś sportu to wiesz ze będzie trwal tylko 2-3 tygodnie ;)

      Usuń
  11. Jakże ja nienawidziłam zajęć w-f w szkole, to była jedna wielka porażka ze strony nauczycieli jak i samego budynku szkoły.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wolałabym na każdym wfie przepisywać regulamin niż ćwiczyč. Nie lubiłam wf. Polubiłam ćwiczenia i bieganie jak robilam to sama w domu. Dostałam kiedyś taką piłką lekarską w głowę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Omg, współczuję, ja kilka razy dostałam z piłki, ale nie lekarskiej :x

      Usuń
  13. Ja w podstawówce, gimnazjum i liceum uwielbialam wf. W gimnazjum mieliśmy zajęcia taneczne aerobik, siłownie, bieganie, dużo siatkówki dzieki czemu pokochałam ten sport i w liceum jeszcze częściej mialam siatkówkę to już w ogóle byłam zachwycona. Na szczęście zawsze trafiałam na super nauczycieli od Wf więc zajęcia zawsze były dla mnie przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, miło to słyszeć, że jednak gdzieś jest prowadzony spoko wf :)

      Usuń
  14. Ja przez wiele lat nie mogłam ćwiczyć na wf ze względu na chorobę. A potem już mi się nie chciało, kiedy widziałam że zajęcia polegały jedynie na grze w siatkówkę. Jak na studiach przyszedł aerobic to chodziłam z wielką przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Szkoda że póxniej tylko jeden sport był

      Usuń
  15. Ja nie lubiłam w-fu ani w podstawówce, ani w gimnazjum, ani w liceum. Zawsze do znudzenia kazano nam grać w siatkówkę, której nie lubiłam, bo zawsze miałam po niej powybijane palce i w ogóle miałam do tego dwie lewe ręce... Za to w gimnazjum też miałam trochę nauki tańca. Ciekawe czy w Belgii polubiłabym w-f :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo, ja siatkówki też bardzo długo nie lubiłam, ale w Belgii mnie w końcu nauczyli ;)

      Usuń
  16. Powiem szczerze, że naprawdę sporo tych zajęć :D Ja nawet gdyby był taki wybór to i tak nie polubiłabym się z tym przedmiotem xD Już chyba ciekawsze byłoby dla mnie przepisywanie regulaminu, gdybym miała grać lub ćwiczyć coś czego nie lubię xD
    Mimo wszystko z wymienionych najbardziej uwielbiam badminton :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. zauważyłam, że nie obserwowałam Twojego bloga, więc już to naprawiłam i obserwuję ;)

      Usuń
    2. Oj szkoda, że być nie polubiła xD Dziękuję za obserwację! <3

      Usuń
  17. Akrobacje! Tego zawsze chciałam się uczyć ale nie miałam gdzie niestety. :( Tańce też super sprawa! Ogólnie ta różnorodność! <3 U mnie z kolei było tak, że w podstawówce uwielbiałam WF. Był bardzo różnorodny, najmilej wspominam lekcje, gdzie nasz pan od WFu specjamnie szykował dla nas z wszystkiego co mieliśmy do dyspozycji tor przeszkód! Było mega! Zabawy grupowe też bardzo lubiłam, a z gier bardziej poważnych lubiłam koszykówkę. W gimnazjum wszystko się zmieniło. Mieliśmy dosłownie tylko siatkówkę, do której już w podstawówce nieszczególnie mnie ciągło. Wyjątkiem był ping pong i siłownia - te lekcje lubiłam, choć niestety były prowadzone tak, że każdy robił co chciał, zero podpowiedzi co i jak robić. Jak można się domyślić po gimnazjum moja opinia o WF'ie sie zmieniła na złą, a w technikum wcale się nie poprawiło, bo nikt nie pomyślał, że fajnie byłoby rozdzilić dziewczyny od chłopaków. W technikum bałam się wręcz wejść na boisko, bo chłopcy naprawdę szaleli z piłką i w sumie głupu mi było stać jak słup i nic nie robić.🙈 Jedynie pamiętam, że zaskoczył nas kiedyś pan fikołkami na drążku, mogłabym mieć tą lekcję codziennie! Niestety reszcie klasy pomysł się nie podobał, bo po co akrobacje i była tylko raz :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też uwielbiam ping-pong hehe. Kurde szkoda, że w Polsce wszędzie ta siatkówka eh. Ja miałam w szkole dla obcokrajowców oddzielny wf a w normalnej belgijskiej szkole już nie, ale ogólnie wolę w-f z chłopakami, mimo że kilka razy dostałam w twarz z piłki :))))

      Usuń
  18. I always want to be a tennis athlete but I can't due to my health condition. I have short breath symptom which can cause me pass out😔 I take swimming but I'm not a fast swimmer. My doctor says swimming is good for me and it's not as "heavy" as tennis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oww, it's sad :( I also can't swimming quickly I do it only for relax ;)

      Usuń
  19. Kurcze fajne lekcje. Jakby w Polsce były takie różnorodne to dzieci chętnie by ćwiczyły. Mnie się spodobały zajęcia z salsy.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja uwielbiam tańczyć, więc lekcje taneczne byłyby dla mnie najlepsze. 😊

    OdpowiedzUsuń
  21. Takie lekcje WF po prostu są ciekawe :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. No ja też nigdy nie lubiłam tych gier zespołowych,to też migałam się od wf-u 😁
    Frisbee mnie najbardziej zaciekawiło ,nigdy nie miałam przyjemności w to pograć (nie licząc ,gry na telefonie kilkanaście lat temu 😁)
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frisbee spoko, ale ja często nie umialam lapać xD

      Usuń
  23. sama nie wiem co bym wybrała, wszystko mi się podoba! mój wf polegał na tym, że zazwyczaj siedziałyśmy w szatni albo grałyśmy w siatkówkę, a że nie jestem typem sportowca to nie narzekałam, ale gdybym miała takie zajęcia to z chęcią bym ćwiczyła!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo fajny wybor,moim zdaniem kazdy powinien moc wybrac sobie dyscyplinę sportu, która lubi najbardziej☺

    OdpowiedzUsuń
  25. Na lekcjach w-f najbardziej lubiłam gry zespołowe, a najmniej bieganie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię bieganie tylko, jeśli można biec swoim tempem :p

      Usuń
  26. Wow! Ile różnorodnych dyscyplin i zabaw. Taki w-f to ja rozumiem. Akrobacje na drążku wydają mi się ciekawe, chociaż pewnie trochę bym się ich bała i trzeba mieć do tego mocne ręce, a ja moje takie nie są. Ale mogłabym spróbować. Nie na ocenę, ale tak, żeby się przekonać, czy mi się to podoba. ;)

    W podstawówce moją wychowawczynią była pani od w-f'u i cała moja klasa (włącznie z mną) uwielbiała lekcje w-f'u, bo były naprawdę różnorodne. Każdy mógł się sprawdzić i wykazać. <3 W gimnazjum było już mniej ciekawie, a w liceum to przez większość czasu siatkówka lub bieganie latem, czyli nic fajnego dla mnie. Szkoda, bo ruch to zdrowie, jest tyle różnych aktywności, że naprawdę te lekcje mogły być ciekawe.

    Na studiach mogłam wybrać rodzaj zajęć z w-f'u- wzięłam 2 semestry gimnastyki estetycznej. Pierwszy był mega ciekawy- różne ćwiczenia, tańczyliśmy też różne gatunki tańców. Cud, miód! <3 Drugi semestr był mniej zróżnicowany, ale wspominam go o wiele lepiej niż w-f w liceum. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo fajnie, mam nadzieję, że tez będę miała taki w-f na studiach :)
      Co do drążku to ja mam słabe ręcę, ale dałam radę, więc Ty pewnie też ;)

      Usuń
  27. ja zawsze uwielbiałam lekcje wf. niestety nie były tak różnorodne jak w Belgii ale to też zależało od nauczyciela. w liceum moją nauczycielką wf była moja trenerka z zespołu tanecznego wiec zdarzały nam się na lekcjach elementy taneczne czy aerobik :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mega:) chętnie poszłabym na tańce! Chociaż swój wf również bardzo miło wspominam. Chodziliśmy na siłownię, a bardzo to lubię

    OdpowiedzUsuń
  29. Ooo to super! My chyba z raz byliśmy na siłowni

    OdpowiedzUsuń
  30. Sporo tego. U nas bieganie na zaliczenie (mówię o technikum), gry zespołowe... czasem była joga, siłownia, basen co trzy tygodnie :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy pojedyńczy komentarz i obserwacja sprawiają mi meeega dużo szczęścia, dziękuję!
Zostaw w komentarzu link do swojego bloga, chętnie go skomentuję i są duże szanse, że go również zaobserwuję ;)

Copyright © 2014 Z Polski do Polski , Blogger