maja 15, 2020

Pierwszy dzień w szkole podczas kwarantanny!

Witajcie serdecznie, dzisiaj byłam pierwszy raz w szkole podczas kwarantanny, było to dość dziwne przeżycie, szczerze mówiąc smutne, bo trzeba było od każdego trzymać się z daleka. Nagrałam dla Was krótki filmik z moimi przeżyciami, mam nadzieję, że się spodoba :)


Postaram się podsumować Wam wszystkie zmiany i nowe zasady, jakie mam teraz w szkole.
  • każdy musi nosić maseczki
  • nauczyciele muszą nosić maseczki albo takie daszki ochronne
  • każdy musi siedzieć 1,5m od siebie
  • przy każdym lokalu jest stoliczek z papierem kuchennym, chusteczkami i płynem do odkażania
  • jest lista obecności, którą każdy musi podpisać (zaznaczyć po prostu czy jst się w szkole czy nie
  • został stworzony specjalny 'pokój do kwarantanny' jeśli ktoś się źle czuje, musi iść do niego i czekać na rodziców
Jak widzicie musimy baaardzo daleko od siebie siedzieć
  • plan lekcji zmienił się na 50-minutowe lekcje po których mamy 10 minut przerwy
  • na przerwie nie można wychodzić na dwór, tylko najlepiej siedzieć w klasie
  • są czynne tylko 2 kabiny w toalecie, żeby nie było za dużo ludzi w niej
  • tylko ostatnie klasy mogą przyjść na lekcje, jest nas w szkole więc tylko 60 ileś
  • klasy muszą mieć ciągle otwarte drzwi, żeby była ciągle wietrzona
  • po lekcjach trzeba jak najszybciej iść do domu
koleżanka przyniosła dla kazdego z nas żelki, które widzicie w rogu hihi
  • są dwa wejścia do szkoły i jest dokładnie opisane jaka klasa musi wejść jakim wejściem (uniknięcie tłumów)
  • mamy dokładnie rozpisane jaka klasa ma używać jakich schodów
  • siedzimy prawie ciągle w tej samej klasie (zazwyczaj na nauki ścisłe szliśmy do innej części szkoły przeznaczonej właśnie tym przedmiotom)
  • każdy ma przydzielone swoje miejsce w klasie (według numerów w dzienniku)
koleżanka z którą jestem w klasie hehe

Ten dzień był więc bardzo specyficzny. Przed pójściem do szkoły mega się cieszyłam, że spotkam znowu wszystkich, ale dzisiaj uświadomiłam sobie, że co to za spotkanie. 1,5m odstępu, brak możliwości przytulenia się, ciężka komunikacja przez maseczki. Smutne, ale cóż, zawsze lepsze to niż nic, może to kwestia przyzwyczajenia.

30 komentarzy:

  1. Ja zbytnio sobie nie wyobrażam takiego powrotu do szkoły, że wśród znajomych trzeba być 1,5m od siebie, lecz pewnie gdyby w Polsce ogłosili powrót do szkół pewnie wytyczne byłyby bardzo podobne. Muszę przyznać, że ciekawie u Ciebie ten dzień wyglądał. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda to rzeczywiście smutno, ale pamiętając o tym, że jest to wszystko robione dla bezpieczeństwa, łatwiej to zaakceptować. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie teraz mamy czasy, że musimy sobie jakoś radzić. Dobrze, że pomyślano o powrocie do szkoły, a zabezpieczenia i środki ostrożności widać, że zostały dopięte na ostatni guzik.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe te zmiany. Zaskoczyły mnie przypisane schody i wejścia... u nas dzieciaki nadal w domu. Wiem, że w Belgii tylko ostatnie klasy chodzą do szkoły, tak jak piszesz, ale u nas nie ma na razie takiej opcji. Ostatnie klasy powinny właśnie pisać matury...

    OdpowiedzUsuń
  5. No tak jakieś zasady muszą być, ale uważam, że jeśli nie jest to koniecznie to powinni odpuścić zajęcia w tych trudnych czasach :)
    Milena blog

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurczę no faktycznie trochę zmian jest i z pewnością ciężko będzie się przyzwyczaić do nowego sposobu nauki, ale no nic na to nie możemy poradzić! Obserwuję :))
    dreamerworldfototravel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Spore zmiany, jak zawsze bardzo ciekawie się czytało!

    OdpowiedzUsuń
  8. Współczuję :/ Wiadomo nauka jest ważna, ale to siedzenie w maskach jest bardzo męczące i tak jak mówisz kontakt z innymi jest znikomy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Współczuję :( Cieszę się, że nie muszę wracać do pracy, nie wytrzymalabym cały dzień w masce nawet 5 minut.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bym się cieszyła, że w dziwny sposób ale jednak wracacie do normlaności. Mój brat jest w Belgii i mówi, ze tak ludzie chodzą na spacerki jakby nigdy nic się nie działo. U mnie w Anglii podobnie :) A 1,5m to wcale nie tak dużo, nie przesadzajmy ☺

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiedziałam, że już niektórzy wrócili do szkoły. Chociaż współczuję Wam z tymi maskami, strasznie w nich duszno, a co dopiero w upalny dzień. Jeśli można zapytać, jakie były reakcje starszych klas na powrót do szkoły? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Obejrzałam filmik. ;) Zastanawia mnie, ile osób liczy Twoja klasa? Mieścicie się wszyscy w jednej sali uwzględniając te duże odstępy między Wami? Poza tym, jak dałaś radę siedzieć 7-8 godzin w masce? Mnie się ciężko oddycha w masce, poza tym okulary mi parują. :(
    Z chęcią zobaczyłabym więcej takich relacji. ;)
    Przesyłam Ci słoneczne pozdrowienia! Trzymaj się! :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, niezłe zmiany :D

    Zapraszam do mnie:
    http://klaudencja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety zmiany w tej sytuacji są nieuniknione...

    OdpowiedzUsuń
  15. To tymczasowe, jeszcze się wszystko unormuje. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. No niestety wirus strasznie namieszał :( niestety ale przez niego nie można spędzać czasu w szkole tak jak by sie chciało czyli ze znajomymi. Siedzenie w maseczkach musi byc mega męczące

    OdpowiedzUsuń
  17. Smutna rzeczywistość... Mam nadzieję, że ta sytuacja minie szybko bo nie wyobrażam sobie takiego życia na dłuższą metę. Tak jak wspominasz, wszystko musi być kontrolowane, nawet to gdzie chodzisz...
    Carrrolina Blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapewne nie jest łatwo przyzwyczaić się do tych zasad, ale miejmy nadzieję, że wkrótce to minie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pozostaje mieć nadzieję że to już niebawem minie i będzie jak dawniej - takie kontrolowanie i brak komunikacji to musi być okropne...
    Z tymi maseczkami u Was podobnie jak i w Niemczech widzę - na ulicy nie ma obowiązku zakładania
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  20. Rzeczywiście nie jest lekko oby od przyszłego roku szkolnego wszystko wróciło już do normy <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Znowu szczęśliwa szkoła, przyjacielu. Bądź zdrów.

    Pozdrowienia z Indonezji :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Strasznie dziwne czasy nastały, wszystkiego dobrego:)

    OdpowiedzUsuń
  23. No lepsze to niż nic, ale rzeczywiście fajnie by było już wrócić do całkowitej normalności :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeju, naprawdę dziwne przeżycie, ale też bardzo ciekawie to wygląda. Oby wszystko jak najszybciej wróciło do normy!
    Buziaki, mój blog♥

    OdpowiedzUsuń
  25. Smutne to jest, że przyszło nam żyć w takich czasach. No ale aby gorzej nie było.
    Powiem Ci, że miałaś przeżycie takie które na pewno zapamiętasz na długo.
    Ja cieszę się, że szkołę mam dawno za sobą :) Chyba nie umiałabym odnaleźć się w tej sytuacji co jest teraz.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Jejku bardzo współczuję takich lekcji. Na pewno nie jest to miłe doświadczenie. Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  27. Szczerze mówiąc to dość ciekawe to musiało być przeżycie. Sama się zastanawiam jak u nas to będzie wyglądać.

    vebth.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. czy otwieranie szkoły na 4 tygodnie ma jakikolwiek sens? za chwile koniec roku, dla was większa szansa na złapanie wirusa, a przez te 3 tygodnie już byście zakończyli rok nauką online.. chyba, że u was rok szkolny kończy się później?

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak dla mnie powrót do szkoły teraz nie ma już sensu, do tego tutaj nauczanie online jest na bardzo niskim poziomie. W tamtym roku były strajki, teraz szkoły pozamykane. I raczej nikt już nie nadrobi materiału.

    OdpowiedzUsuń
  30. 1,5 m odległości to najgorsze w tym wszystkim... Noszenie maseczki też jest bardzo uciążliwe, zwłaszcza dla tych osób, które noszą okulary, które ciągle parują.

    OdpowiedzUsuń

Każdy pojedyńczy komentarz i obserwacja sprawiają mi meeega dużo szczęścia, dziękuję!
Zostaw w komentarzu link do swojego bloga, chętnie go skomentuję i są duże szanse, że go również zaobserwuję ;)

Copyright © 2014 Z Polski do Polski , Blogger