maja 25, 2020

10 rzeczy które musisz zjesć/wypić w Belgii!

Witajcie serdecznie! Przedwczoraj mówiłam o jedzeniu w domu opieki, a więc dzisiaj lecimy dalej z tematem. 

1. Frietjes met mayonaise
Niewiele osób wie, że frytki tak naprawdę pochodzą z Belgii lub z Francji. Co ciekawe, belgowie jedzą je nie z keczupem, a z majonezem. Pierwsze lata uważałam to za jakiś żart, ale jednak... teraz sama je wolę z majonezem... W Belgii można również spotkać mnóstwo frituur czyli powiedzmy 'fryturni' bo nigdy nie widzialam czegoś takiego w Polsce. Znajdziemy w niej frytki, ale nie tylko.

Hoe maak ik "mayonaise van de frituur"? | Dagelijkse kost

Frituur Ternat | Frituur King Frit: snacks, saus, frietjes

2. Wafels
Gofry to coś co napewno musicie zjeść w Belgii, najlepiej w Brukseli. Nie są to takie zwykłe gofry jak w budkach w Polsce, tylko next level.

5 beste wafeladresjes in Brussel – Wandermust

3. Mosselen
Małże/mule, co prawda ja ich nie lubię, ale dużo ludzi się nimi zajada. Na pewno spotkacie je nad morzem, ale też w sklepach i restauracjach. Na rynkach da się też kupić zupę z małży, czy jest dobra, musicie sami spróbować :P

Belgische klassieker: Mosselen natuur - Libelle Lekker

4. Witloof
Witloof czyli cykoria na polski. Jest to warzywo, ktore poznałam dopiero w Belgii. Jest dość gorzkie w smaku, ale serio, pyszne. Lubię jeść kanapki z prepare, o którym za chwilę powiem i wlaśnie z cykorią. Do tego moja mama robi zupę z cykorii, którą mogę jeść całe dnie.

Witloof: onze Belgische trots - Libelle Lekker

5. Stoemp
Tą potrawę poznałam dopiero z dwa lata temu na jarmasku bożonarodzeniowym. Są to ziemniaki poduszone z różnymi warzywami, np. z marchewką. Nieraz jest też dodawane mięso. Myślę, że jest to łatwe do zrobienia w domu i mega smaczne, chyba, że ktoś nie lubi jak kilka rzeczy jest razem zmieszanych w papkę.

Stoemp met pompoen

6. Jenever
,,Gin o bardzo gęstej konsystencji, produkowany z melasy z dodatkiem szyszkojagod jałowca pospolitego. Jest to tradycyjny napoj alkogolowy w Holandii i Flandrii.'' (Wikipedia). Kupiłyśmy go z mamą pierwszy raz na próbę i bardzo nam zasmakował. Jednak my nie pijemy aż tak często alkoholu, więc juz dawno nie było go w naszej lodówce.
Filliers Speculoos fles 70cl | Prik&Tik
7. Speculoos
Są to ciasteczka korzenne, ktore są w Belgii pod chyba każdą formą. Wyżej widzicie alkohol o smaku speculoos, są też zwykłe ciasteczka, ale można kupić również pastę lub przyprawę o ich smaku.
Recette Nappage Spéculoos

Lotus Speculoospasta original reserveren | Albert Heijn

8. Chocolade
Belgia jest bardzo slynna z czekoladek, pralinek etc. Mojej mamy i moją ulubioną firmą jest Leonidas. Co ciekawe, ta firma ma od dość niedawna sklep w Polsce w Gdańsku! Jeśli chcecie, to możecie sobie zamówić czekoladki z ich strony. Co prawda są one drogie, ale warto.


9. Prepare
,,Potrawa, drobno mielone mięso wołowe (polędwica lub ligawa) z dodatkiem oleju, jajek i przypraw stosowna jako pasta kanapkowa, popularna odmiana tatara (steak tartare) w Holandii i Belgii.'' (Wikipedia) Zawsze myślałam że tatar to coś obrzydliwego. Nie wiem kiedy pierwszy raz jadłam prepare, ale na początku nie byłam świadoma co to i bardzo mi smakowało.
10. Kriek
Kriek to po prostu piwo wiśniowe. Jest na każdej dyskotece. Pierwszy raz wypiłam je właśnie na takiej dyskotece. Poprosiłam o zwykłe piwo, ale źle mnie zrozumieli przez głośną muzykę i dostałam jakieś czerwone piwo. Na szczęście był to dobry błąd bo bardzo mi smakowało i do dzisiaj zawsze biorę kriek na imprezach.

Czego jesteście najbardziej ciekawi?

PS. Od niedawna mam Instagrama! Na nim znajdziecie dodatkowe części postów i więęęcej zdjęć. Jeśli chcecie poznać jeszcze 3 dodatkowe belgijskie dania, to zapraszam na @zpolskidopolski :)

36 komentarzy:

  1. Ale zjadłbym takie frytki z majonezem

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne menu.Wszystko mogę zjeść ale za owocami morza nie przepadam.Ciastka znam,frytki też niektórzy jedzą z majonezem.Apetyczny post.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam posty o jedzeniu! Najchętniej zjadłabym z tego frytki, Stoemp, czekoladę i spróbowałabym ten Gin :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiem Ci, że ja frytki z majonezem jem od dawna. :D Chociaż z ketchupem też lubię. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawe propozycje. Ja z chęcią zjadłabym gofry, bo akurat je uwielbiam i spróbowałabym tych korzennych ciasteczek. <3 Co do frytek to ja lubię je bez żadnych dodatków. :D

    Przesyłam Ci serdeczne pozdrowienia! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Byłam kiedyś w Belgii i też wtedy zadziwiły mnie te frytki z majonezem i o ile pamiętam - podane w bułce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jadam kiedyś belgijskie gofry o były pyszne :) frytek z majonezem jeszcze nie jadłam ale słyszałam o tym :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny wpis. Ja jem frytki z majonezem bo tak mi najlepiej smakują. Chyba zamieszkam w Belgii :-) Coś mi się wydaje, że świetnie bym się tam czuła

    OdpowiedzUsuń
  9. Większość pysznie wygląda :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo chętnie! :) Musiałam o tej porze patrzeć? Zrobiłam się głodna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Co, jak co, ale nigdy nie zapomnę smaku gofrów, które jadłam w Brukseli! <3
    Ach, iście smakowity post.
    Pozdrawiam serdecznie kochana!

    OdpowiedzUsuń
  12. Belgia zawsze kojarzy mi się z pysznymi goframi <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Taki gofrowy stół to marzenie:)
    Trudno przejść obok i się nie skusić:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Co prawda byłam w Belgii i to dosłownie na godzinkę-dwie jak przejżdzałam i zatrzymaliśmy się żeby odbyć kilkuminutowy postój, coś tam jedliśmy ze stacji.. ale takich cudów zwłaszcza dwie pierwsze pozycje to nie widziałam, a nie powiem.. smaka mi zrobiłaś! :D Nie wiem czy odwiedzę Belgie (mój brat tam teraz jest) ale jeżeli tam będę, to na pewno wrócę do tego wpisu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oh my god! They looks so yummy! By the way, thank you for visiting my blog, I followed you back <3

    https://sarahrizaga.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. frytki belgijskie zjadłabym z wyjątkową przyjemnością :D Świetnie teraz mam smak na frytki belgijskie :o

    OdpowiedzUsuń
  17. Frytki zjadłabym chyba ze wszystkim. Ostatnio w budach w Polsce pojawiły się z czekoladą. Nie próbowałam jeszcze.

    Stoemp znam pod nazwą "purée warzywne". Można dodać bekon pokrojony w kostkę jak ktoś lubi. :)

    Jenever nie dla mnie. Nie lubię gęstych likierowych alkoholi.

    OdpowiedzUsuń
  18. czekoladki belgijskie znam i cenię, pozostałe smakołyki z chęcią bym wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  19. Wszystko bym spróbowała oprócz muli ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jadłam kiedyś belgijska czekoladę - ta polska ,nawet w połowie nie jest aż tak dobra 😉
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  21. Wszystkiego! <3 Frytki z majonezem są pycha, chociaż te z ketchupem też lubię! :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Frytki na pewno bym spróbowała! I oczywiście słynną belgijską czekolade :)

    OdpowiedzUsuń
  23. powiem Ci ze slinka mi cieknie ogladajac te przysmaki! :D
    http://dorey-doorey.blogspot.com/2020/05/dostaam-sie-na-lekarski-wstep.html

    OdpowiedzUsuń
  24. WOW! Wszystkiego bym spróbowała, a szczególnie gofrów i rzeczy smażonych. Ja też jem frytki z majonezem i sama to wymyśliłam, nie miałam pojęcia że to tradycja z Belgii. Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
  25. Frytki z majonezem uwielbiam. Wcinam tak od lat, tylko dziś go mocno ograniczam. Kiedyś do jednej porcji potrafiłam zjeść cały mały słoiczek majonezu :P:P

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawi mnie te piwo wiśniowe. Lubię smakowe piwa:D

    OdpowiedzUsuń
  27. niedawno odkryłam frytki z majonezem i są iście genialne:D i piwko też bym żłopnęła:D

    OdpowiedzUsuń
  28. Piwo wiśniowe powiadasz...to musi nieźle smakować. No i frytki z majonezem...ech ta bomba kaloryczna;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Frytki belgijskie to chyba każdy zna :D Ale mi smaka zrobiłaś!

    OdpowiedzUsuń
  30. Gin i ciasteczka to bym spróbowała! A frytki to widzę, że są jedzone tak samo jak w Anglii :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Gofry byłyby dla mnie obowiązkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Piwo wiśniowe to zdecydowanie coś dla mnie 😍

    OdpowiedzUsuń
  33. Moi bracia zawsze z Belgii przywozili zawsze takie gofry oblane czekolada do połowy pycha!

    OdpowiedzUsuń
  34. Ciekawi mnie czekolada, ale taka właśnie prawdziwa belgijska ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. 51 yr old Mechanical Systems Engineer Gerianne Bicksteth, hailing from Saint-Sauveur-des-Monts enjoys watching movies like "Snows of Kilimanjaro, The (Neiges du Kilimandjaro, Les)" and Woodworking. Took a trip to Kasbah of Algiers and drives a Savana 3500. Teraz kliknij tutaj

    OdpowiedzUsuń

Każdy pojedyńczy komentarz i obserwacja sprawiają mi meeega dużo szczęścia, dziękuję!
Zostaw w komentarzu link do swojego bloga, chętnie go skomentuję i są duże szanse, że go również zaobserwuję ;)

Copyright © 2014 Z Polski do Polski , Blogger