maja 25, 2020

10 rzeczy które musisz zjesć/wypić w Belgii!

Witajcie serdecznie! Przedwczoraj mówiłam o jedzeniu w domu opieki, a więc dzisiaj lecimy dalej z tematem. 

1. Frietjes met mayonaise
Niewiele osób wie, że frytki tak naprawdę pochodzą z Belgii lub z Francji. Co ciekawe, belgowie jedzą je nie z keczupem, a z majonezem. Pierwsze lata uważałam to za jakiś żart, ale jednak... teraz sama je wolę z majonezem... W Belgii można również spotkać mnóstwo frituur czyli powiedzmy 'fryturni' bo nigdy nie widzialam czegoś takiego w Polsce. Znajdziemy w niej frytki, ale nie tylko.

Hoe maak ik "mayonaise van de frituur"? | Dagelijkse kost

Frituur Ternat | Frituur King Frit: snacks, saus, frietjes

2. Wafels
Gofry to coś co napewno musicie zjeść w Belgii, najlepiej w Brukseli. Nie są to takie zwykłe gofry jak w budkach w Polsce, tylko next level.

5 beste wafeladresjes in Brussel – Wandermust

3. Mosselen
Małże/mule, co prawda ja ich nie lubię, ale dużo ludzi się nimi zajada. Na pewno spotkacie je nad morzem, ale też w sklepach i restauracjach. Na rynkach da się też kupić zupę z małży, czy jest dobra, musicie sami spróbować :P

Belgische klassieker: Mosselen natuur - Libelle Lekker

4. Witloof
Witloof czyli cykoria na polski. Jest to warzywo, ktore poznałam dopiero w Belgii. Jest dość gorzkie w smaku, ale serio, pyszne. Lubię jeść kanapki z prepare, o którym za chwilę powiem i wlaśnie z cykorią. Do tego moja mama robi zupę z cykorii, którą mogę jeść całe dnie.

Witloof: onze Belgische trots - Libelle Lekker

5. Stoemp
Tą potrawę poznałam dopiero z dwa lata temu na jarmasku bożonarodzeniowym. Są to ziemniaki poduszone z różnymi warzywami, np. z marchewką. Nieraz jest też dodawane mięso. Myślę, że jest to łatwe do zrobienia w domu i mega smaczne, chyba, że ktoś nie lubi jak kilka rzeczy jest razem zmieszanych w papkę.

Stoemp met pompoen

6. Jenever
,,Gin o bardzo gęstej konsystencji, produkowany z melasy z dodatkiem szyszkojagod jałowca pospolitego. Jest to tradycyjny napoj alkogolowy w Holandii i Flandrii.'' (Wikipedia). Kupiłyśmy go z mamą pierwszy raz na próbę i bardzo nam zasmakował. Jednak my nie pijemy aż tak często alkoholu, więc juz dawno nie było go w naszej lodówce.
Filliers Speculoos fles 70cl | Prik&Tik
7. Speculoos
Są to ciasteczka korzenne, ktore są w Belgii pod chyba każdą formą. Wyżej widzicie alkohol o smaku speculoos, są też zwykłe ciasteczka, ale można kupić również pastę lub przyprawę o ich smaku.
Recette Nappage Spéculoos

Lotus Speculoospasta original reserveren | Albert Heijn

8. Chocolade
Belgia jest bardzo slynna z czekoladek, pralinek etc. Mojej mamy i moją ulubioną firmą jest Leonidas. Co ciekawe, ta firma ma od dość niedawna sklep w Polsce w Gdańsku! Jeśli chcecie, to możecie sobie zamówić czekoladki z ich strony. Co prawda są one drogie, ale warto.


9. Prepare
,,Potrawa, drobno mielone mięso wołowe (polędwica lub ligawa) z dodatkiem oleju, jajek i przypraw stosowna jako pasta kanapkowa, popularna odmiana tatara (steak tartare) w Holandii i Belgii.'' (Wikipedia) Zawsze myślałam że tatar to coś obrzydliwego. Nie wiem kiedy pierwszy raz jadłam prepare, ale na początku nie byłam świadoma co to i bardzo mi smakowało.
10. Kriek
Kriek to po prostu piwo wiśniowe. Jest na każdej dyskotece. Pierwszy raz wypiłam je właśnie na takiej dyskotece. Poprosiłam o zwykłe piwo, ale źle mnie zrozumieli przez głośną muzykę i dostałam jakieś czerwone piwo. Na szczęście był to dobry błąd bo bardzo mi smakowało i do dzisiaj zawsze biorę kriek na imprezach.

Czego jesteście najbardziej ciekawi?

PS. Od niedawna mam Instagrama! Na nim znajdziecie dodatkowe części postów i więęęcej zdjęć. Jeśli chcecie poznać jeszcze 3 dodatkowe belgijskie dania, to zapraszam na @zpolskidopolski :)

maja 23, 2020

Jak wyglądają belgijskie domy opieki? Część 1

Witam serdecznie! Dzisiaj post ciekawy dla wielu osób - domy opieki. Nie wiem jak wyglądają polskie domy opieki. Byłam tylko jeden raz w domu opieki na odwiedzinach u cioci, gdzie były zakonnice. Nie wiem czy takie domy opieki są też w Belgii. Ja byłam i pracuję tylko w jednym. Mama mi mówiła, że ten nie jest jakiś super luksusowy, bo pracowała w lepszych (pod względem warunków dla mieszkańców), a więc powiedzmy, że będę opisywać taki typowy dom opieki :)
Domów opieki jest ogólnie baaardzo dużo, w samym moim mieście, który liczy prawie 30 000 mieszkańców, są chyba 3 domy opieki, z czego jeden obok mojej szkoły, który jest podobno bardzo drogi
Przypominam, że ja nie jestem ani opienkunką, ani pielęgniarką, tylko sprzątam tacki po śniadaniu i odkażam często dotykane powierzchnie (więcej możecie przeczytać TUTAJ)


Jedzenie
Myślę, że to najważniejsza rzecz o której trzeba powiedzieć, hehe. Jedzenie w domu opieki jest bardzo różnorodne według mnie, każdy mieszkaniec wybiera sobie co chce na śniadanie, z czym chce kanapke, ile ich chce, co chce do picia: kawę, herbatę, może karton maślanki. Jeszcze jakieś jogurty, kremy, według mnie nie ma co narzekać, ja bym była zadowolona. Z kolacją jest  podobnie, też wybiera się co się chce w jaki dzień tygodnia. Wtedy osoba, która przygotowuje kanapki ma cały segregator z listą, co dla kogo trzeba zrobić.
Obiady są dla każdego takie same, ale każdy jest pytany co i ile chce. Jest to zawsze mięso (w piątek ryba), jakieś warzywa, sos. Czasami są też jakieś zapiekanki. Często są frytki, ziemniaki albo puree dla dziadków, którzy mają problem z jedzeniem. Obiad składa się z zupy, a później dania głównego i mogę Wam obiecać, że obydwa są pyszne xD Zupę zawsze jem po sprzątaniu tacek, a obiad udało mi się kilka razy zjeść i był bardzo smaczny.
Większość mieszkańców je samodzielnie, tylko niektórym pomaga personel.

Een lekkere maaltijd in ons seniorenrestaurant - Zorggroep Orion

Personel
Podobno personelu jest za mało i w sumie się z tym mogę zgodzić. Na 88 pokoi są w dzień chyba trzy pielęgniarki i hmm, nie chcę Was okłamać, więc powiedzmy 10-15 opiekunek? Moja mama pracuję na nockach i tam ona jest jedyną pielęgniarką i pracuje z jedną opiekunka. Ja pracuję tylko w dzień i zdarza się dość często, że ktoś woła o pomoc i mówi, że już od dawna musi do toalety. Niektorzy oczywiście przesadzają, ale wierzę, że niektórzy serio muszą. Ja niestety jedyne co mogę zrobić to powiedzieć, że zadzwonie po kogoś, żeby im pomógł.

Schokkende getuigenis uit rusthuis: "Personeel krijgt geen ...

Mieszkańcy
Znalazłam informację, że do domów opieki mogą iść osoby, które mają więcej niż 60 lat, a zazwyczaj mieszkają w nich osoby w wieku 85-86 lat. Zgadzam się, ogólnie ludzie tutaj bardzo długo żyją, jest chyba minimum 5 przypadków u mnie, gdzie babcie mają po ponad 100 lat, jedna ma chyba 105, a nadal chodzi i dość wyraźnie mówi, co prawda ma demencje, ale no to normalne. Co do demencji: Mój dom opieki jest podzielony na 3 piętra. Parter to miejsce dla najmniej demencyjnych osób, pierwsze piętro to tak pól na pól, niektórzy wiedzą co się dzieje, niektórzy już żyją w swoim wymyślonym świecie. Drugie piętro jest najcięższe, tutaj można codziennie słyszeć krzyki, śpiewy, kłótnie itd. Jest za to bardzo ciekawie hehe

WZC Sint-Jozef doet een warme oproep naar vrijwilligers (Sint ...

To tyle na początek, czuję, że będzie więcej postów o domie opieki, bo to dla mnie bardzo ciekawy temat. Napiszę jeszcze napewno o sprzęcie, jak wygląda cały dzień, o demencji, o pokojach itd. Jeśli jesteście jeszcze czegos ciekawi to piszcie!

(PS. Wszystkie zdjęcie znalazłam na Google Grafika, nie są one moje)

maja 21, 2020

Urodziny Amber! Jak wyglądają belgijskie urodziny?

Witam serdecznie! Wczoraj były urodziny, mojej przyjaciółki Amber. Jest to belgijka, którą znam od czterech lat od gimnazjum, byłyśmy kiedyś w tej samej klasie, ale ona jest teraz na humane wetenschappen (nauki ścisłe humanistyczne). Wczoraj skończyła 18 lat, a więc fajnie jakbyście napisali jej 'Gelukkige verjaardag' czyli 'Happy Birhday' po angielsku, na pewno się ucieszy ;)

Amber jest z tyłu, w czarnej bluzie

Mimo kwarantanny, od niedawna można w Belgii spotykać się maksymalnie z czterema osobami z poza rodziny. Ważne jest jednak, żeby były to zawsze te same cztery osoby. Dlatego na urodzinach Amber był jej chłopak, dwie nasze koleżanki i ja. Oprócz nas byli także jej rodzice i jej młodszy brat. Trzeba było zachować social distancing, ale niestety się nam nie udało. Tak broniłam tego social distancigu i zwracałam wszystkim uwagę, a sama poległam :( Don't be angry at me, pls.


Z tego powodu, że to 18 urodziny, to był alkohol, dokładniej cava. Jednak tylko tata, chłopak Amber no i oczywiście ja piliśmy xD Amber nie chciała, a pozostałe koleżanki też, bo mają jeszcze 17 lat. Co prawda słabe alkohole można pić od 16 roku życia (piwa, mało % wina). Po toaście były przekąski i  przepyszny grill.



Żel antybakteryjny to podstawa na spotkaniach

Jak wyglądają urodziny w Belgii? Szczerze mówiąc byłam tylko na dwóch urodzinach w ciagu mojego życia tutaj. Nie byłam nigdy aż taka popularna ani nie zadawałam się z takimi osobami, więc nie byłam zapraszana. Raz byłam na moje 18 a koleżanki 16 urodziny w Walibi, parku rozrywki. Teraz byłam u Amber i był jak widzieliście grill, rzucaliśmy też rzutkami, zrobiliśmy bitwę na balony z wodą, bo bylo g o r ą c o i  pograliśmy w Petanque 


W Belgii bardziej są świętowane 16ste urodziny, niż 18ste. Od 16 roku życia można właśnie już zaczynać pić alkohol. Wtedy właśnie są organizowane większe imprezy, ale z tego co wiem, są w innym klimacie. Nasze polskie osiemnastki są zazwyczaj huczne, z rodziną i znajomymi, z dużą ilością jedzenia i alkoholu, do tego parkiet na którym sie tańczy raz do disco polo, raz do młodzieżowych piosenek, przynajmniej tak było u mnie i na osiemnastkach  moich 2 znajomych na które się załapałam mimo mieszkania w Belgii. 


Tutaj wydaje mi się, że bardziej chodzi o tańczenie i picie i bardziej tylko w duuużej grupie znajomych, tak przynajmniej wywnioskowałam ze snapchatów xD Myślę też, że w Polsce są bardziej organizowane takie osiemnastki, niż w Belgii szesnastki, dużo osób decyduje się na mniejsze urodziny, np. w restauracji. Osiemnastki też są czasem wyprawiane, z tego roku pamiętam, że chyba 3 dziewczyny wyprawiały swoje osiemnastki. Co do strojów, to urodziny wyprawiane w Polsce wydają mi się bardziej oficjalne. Ja dlugo szukałam sukienki dla siebie, wszyscy byli też ładnie ubrani w garnitury/koszule i sukienki.Tutaj jest bardziej na luzie.


Na urodzinach był też króliczek Amber - Bingo, ktory dostał dzięk mnie całą sesje zdjęciową, hehe

Trzymajcie się, uważajcie na siebie i do następnego!

maja 19, 2020

Q&A #1 O Belgii i o mnie

Witajcie serdecznie! Jestem po drugim dniu szkoły i muszę Wam powiedzieć, że było dzisiaj lepiej. Na francuskim miałam debatę o lekturze, która poszła mi nawet spoko, a potem dwie godziny matematyki na której robiliśmy zadanka, hehe.
Bardzo mi miło, że sami z siebie zadajecie mi pytania na tym blogu, naprawdę bardzo się z tego cieszę, dziękuję! Dzisiaj odpowiem na nie, bo trochę ich się nazbierało. Myślę, że taki Q&A będzie się pojawiać z raz na miesiąc/dwa. Żeby Wam umilić czytanie, możecie poogladać zdjęcia kwiatków, które zfotografowałam w drodze z pracy :)


Lekcje u Was zawsze trwają 50 minut czy tylko teraz?
Zawsze i podczas epidemii też. W każdej szkole tyle trwają lekcję z tego co wiem (Byłam w 4 szkolach i zawsze tak było).


Dlaczego chciałabyś wrócić do Polski? Ze względów rodzinnych, tęsknoty?
O tym powstał post, który możecie znaleźć TUTAJ


Jak wygląda nauczanie religii?
O tym napewno pojawi się oddzielny post, bo jest z tego co wiem inaczej niż w Polsce. U nas religia to też trochę takie lekcje etyki i takie polskie wychowanie do życia w rodzinie.


Zastanawia mnie, ile osób liczy Twoja klasa? Mieścicie się wszyscy w jednej sali uwzględniając te duże odstępy między Wami? Poza tym, jak dałaś radę siedzieć 7-8 godzin w masce? 
Mam w klasie normalnie ponad 30 osób, ale zostaliśmy rozdzieleni ze względu na social distancing i mam teraz 12 osób w klasie, a więc tak, w ten sposób mieścimy się w klasie z minimum 1,5m odstępu. W szkole chodzę we wtorki na 3 godziny a w piątki na 4, a więc bez problemu wytrzymuję w maseczce. W pracy za to muszę mieć maseczke na sobie 9,5h (z trzema przerwami), ale już się przyzwyczaiłam i normalnie w niej oddycham.


Jeśli można zapytać, jakie były reakcje starszych klas na powrót do szkoły? :)
(Starsze klasy, szóste, czyli też moja klasa) Reakcje były podobne chyba jak u mnie. Cieszyli się z powrotu, ale jednak strasznie dziwnie było. Wszyscy byli poraz pierwszy spokojni w klasie, nikt nie hałasowal. Moja jedna z przyjaciółek kupiiła żelki dla każdego z okazji powrotu xD (oczywiście każda paczuszka była osobno zapakowana). Nie wszyscy utrzymują social distancing bo stoją koło siebie blisko, no ale cóż, ciężko czasem nad tym zapanować.  Ogólnie było też trochę cringe jak nie rozumiało się nauczyciela, który miał maseczkę na sobie xD


Chętnie poczytałabym coś więcej o pracy w domu opieki w Belgii oraz o samym funkcjonowaniu domu opieki. Czy jest to bliźniak naszego polskiego czy może działa na innych zasadach?
O tym też napiszę już w tym tygodniu post. Myślę, że belgijskie domy opieki są lepsze, ale w Polsce byłam tylko w jednym katolickim (?) domu opieki, na odwiedzinach u cioci, a więc nie wiem czy to dobre porównanie, ale poszukam informacji w internecie albo Wy możenie mi powiedzieć jak wyglądają polskie domy opieki :) Tak czy tak, pierwszy post o nich pojawi się pod koniec tygodnia, może wcześniej.


Fajnie ze masz porownaniae pewnie pielegniarki lepiej sa traktowane i więcej tam zarabiają?
Myślę, że tak. Na pewno więcej zarabiają. W Belgii jest dużo pielęgniarek zza granicy. Dużo polek przyjeżdża tutaj albo pracować jako pielęgniarka/opiekunka albo jako sprzątaczka. W moim domu opieki są też 3 pielęgniarki z Rumunii (btw. bardzo dobrze wykształcone). Belgijki są rzadziej pielęgniarkami, bo to się dla nich aż tak chyba nie opłaca. Wystarczy zostać opiekunką po technikum i już ma się spoko zarobki, a no wiecie, pielęgniarka to kolejne 5 lat nauki. 


Nie męczą Cię takie skumulowane zajęcia? Bo ja po zajęciach trwających 2h 15 min jestem wymęczona, :D
W poprzednim poście pisałam, że mam 2 lekcje jedna po drugiej, czyli 100 minut lekcji tak jakby. Jest czasami trudno i zdarzało mi się zasypiać na lekcjach, ale znalazłam trochę sposobów, żeby pozostać bardziej rozbudzona. Po pierwsze staram się ciągle popijać wodę na lekcjach, a po drugie, podczas zmian lekcji wstać i chwilę pochodzić. Jeszcze dobrym spodobem jest potajemne jedzenie na lekcjach bo wtedy trzeba uważać na nauczyciela ( ͡° ͜ʖ ͡°)

To wszystkie pytania, jeśli jeszcze jakieś macie to feel free, żeby je zadać ;)

maja 15, 2020

Pierwszy dzień w szkole podczas kwarantanny!

Witajcie serdecznie, dzisiaj byłam pierwszy raz w szkole podczas kwarantanny, było to dość dziwne przeżycie, szczerze mówiąc smutne, bo trzeba było od każdego trzymać się z daleka. Nagrałam dla Was krótki filmik z moimi przeżyciami, mam nadzieję, że się spodoba :)


Postaram się podsumować Wam wszystkie zmiany i nowe zasady, jakie mam teraz w szkole.
  • każdy musi nosić maseczki
  • nauczyciele muszą nosić maseczki albo takie daszki ochronne
  • każdy musi siedzieć 1,5m od siebie
  • przy każdym lokalu jest stoliczek z papierem kuchennym, chusteczkami i płynem do odkażania
  • jest lista obecności, którą każdy musi podpisać (zaznaczyć po prostu czy jst się w szkole czy nie
  • został stworzony specjalny 'pokój do kwarantanny' jeśli ktoś się źle czuje, musi iść do niego i czekać na rodziców
Jak widzicie musimy baaardzo daleko od siebie siedzieć
  • plan lekcji zmienił się na 50-minutowe lekcje po których mamy 10 minut przerwy
  • na przerwie nie można wychodzić na dwór, tylko najlepiej siedzieć w klasie
  • są czynne tylko 2 kabiny w toalecie, żeby nie było za dużo ludzi w niej
  • tylko ostatnie klasy mogą przyjść na lekcje, jest nas w szkole więc tylko 60 ileś
  • klasy muszą mieć ciągle otwarte drzwi, żeby była ciągle wietrzona
  • po lekcjach trzeba jak najszybciej iść do domu
koleżanka przyniosła dla kazdego z nas żelki, które widzicie w rogu hihi
  • są dwa wejścia do szkoły i jest dokładnie opisane jaka klasa musi wejść jakim wejściem (uniknięcie tłumów)
  • mamy dokładnie rozpisane jaka klasa ma używać jakich schodów
  • siedzimy prawie ciągle w tej samej klasie (zazwyczaj na nauki ścisłe szliśmy do innej części szkoły przeznaczonej właśnie tym przedmiotom)
  • każdy ma przydzielone swoje miejsce w klasie (według numerów w dzienniku)
koleżanka z którą jestem w klasie hehe

Ten dzień był więc bardzo specyficzny. Przed pójściem do szkoły mega się cieszyłam, że spotkam znowu wszystkich, ale dzisiaj uświadomiłam sobie, że co to za spotkanie. 1,5m odstępu, brak możliwości przytulenia się, ciężka komunikacja przez maseczki. Smutne, ale cóż, zawsze lepsze to niż nic, może to kwestia przyzwyczajenia.

maja 13, 2020

Dlaczego wyjechałam do Belgii i dlaczego (mam nadzieję) wracam do Polski

Witajcie serdecznie! Miałam dzisiaj sprawdzian z francuskiego z lektury i no, trochę dramat. Wszystkie pytania umiałam rozwiązać, ale mieliśmy za mało czasu. Mieliśmy trzy pytania na które trzeba bylo odpowiedzieć pisemnie, a na dwa ustnie, jedna odpowiedź miała trwać minutę, a druga dwie no i nie zdążyłam, ale na szczęście nie byłam jedyna. ALE NIE O TYM DZISIEJSZY POST, dzisiaj wytłumaczę Wam, dlaczego ja w sumie tu jestem i dlaczego chcę wrócić do naszej ojczyzny.


Dlaczego wyjechałam?
Kiedy byłam w 5 klasie podstawówki, chyba w październiku, moja mama wyjechała do Belgii pracować. Jest ona pielęgniarką i wybrała Belgie dlatego, że tam brakowało pielęgniarek i nie trzeba było umieć języka na samym początku. Mój brat i ja zostaliśmy, ale stwierdziłam, że po skończeniu podstawówki się przeprowadzę do mamy. Teraz nie pamiętam za dobrze dlaczego, pewnie dlatego, że mama mnie wychowała. Tata też oczywiście, mam z nim ciągle dobry kontakt, ale moi rodzice są rozwiedzeni od kiedy miałam 2 lata i mieszkałam zawsze z mamą, a później z dziadkami kiedy wyjechała. Mój brat za to został w Polsce bo miał już 18 lat.


Dlaczego wracam?
Nie chcę mówić, że Belgia jest złym krajem, bo tak nie jest, ale nie zaklimatyzowałam się. W Polsce czuję się swobodniej, bo mogę używać swojego języka. Mentalność jest też trochę inna no i mimo, że polaki cebulaki no to bliżej mi do nich xD Oprócz tego mam całą pozostałą rodzinę, znajomych i chłopaka w Polsce. W Belgii w tym i poprzednim roku miałam duży progres jeśli chodzi o relacje międzyludzkie, zawarłam w końcu naprawdę prawdziwe przyjaźnie, głównie z innymi obcokrajowcami, ale też z trzema belgijkami i pewnie będzie mi ich brakować, ale mamy plany, żeby w wakacje się spotykać i na pewno zaproszę je kiedyś do Polski hehe.

W tytule napisałam '(mam nadzieję)' bo nie jestem pewna jak będzie wyglądała rekrutacja na studia bez matury. W Belgii nie istnieje takie coś jak matura, mamy egzaminy co trymester/semester, napiszę niedlugo post o tym. Jeśli jakimś cudem ktoś wie jak taka rekrutacja wygląda to chętnie się dowiem hehe.

maja 11, 2020

Ferie w Belgii

Witam serdecznie! Wczoraj w nocy pisałam post o szkole dla obcokrajowców, ale stwierdziłam, że potrzebuję więcej czasu na to. Dlatego dzisiaj przychodzę do Was z postem o feriach szkolnych w Belgii, ktorych jest 5 hehe.

1. Herfstvakantie - ferie jesienne, zawsze trwają tydzień i wypadają w tydzień, kiedy jest Wszystkich Świętych. Ja mam urodziny 31 października, a więc zawsze mam wtedy wolne ;)

Gesloten - Het Kabouterbos

2. Kerstvakantie - ferie świąteczne, tak samo jak w Polsce, ale zaczynają się później niż w Polsce bo nie dają za bardzo dodatkowych wolnych dni na przygotowania do świąt. Jednak ferie same w sobie trwają zawsze 2 tygodnie.

KROKUSVAKANTIE – ZONNEBURCHT

3. Krokusvakantie - ferie krokusowe, to takie trochę polskie ferie zimowe, ale później, bo są pomiędzy lutym a marcem i trwają tylko tydzień.

Paasvakantie! | Basisschool Crombeen | Gent

4. Paasvakantie - ferie wielkanocne, chyba dłuższe niż w Polsce, bo trwają 2 tygodnie. Zawsze w te ferie jadę do Polski. W tym roku niestety nie, przez kwarantannę.

Zomervakantie 2016 staat in het teken van Europa


5. Zomervakantie - NO I WAKACJE. Są one troszeczkę krótsze od polskich bo zakończenie roku jest zazwyczaj dopiero 30 czerwca,, czego nie lubię, no, ale cóż, to ostatni rok.

Jak widzicie, jest inaczej niż w Polsce, ale jeśli chodzi o ilość to podobnie. W Polsce nie ma ferii jesiennych, ale za to macie/mieliście 2 tygodnie ferii zimowych. Ja mam krótsze wakacje, ale za to (chyba) dłuższą przerwę wielkanocną.

Jaki system wolicie? Polski czy belgijski?

(Wszystkie zdjęcia pochodzą z Google grafika)
Copyright © 2014 Z Polski do Polski , Blogger